Nowa terapia raka trzustki zatwierdzona przez FDA
Agencja Żywności i Leków (FDA) zatwierdziła pierwszą od wielu lat nową terapię raka trzustki z wykorzystaniem pola elektrycznego TTFields. Podstawą do tej decyzji było badanie kliniczne trzeciej fazy Panova-3, w którym wykazano statystycznie istotną poprawę całkowitego przeżycia oraz wydłużenie czasu progresji bólu u pacjentów z tym nowotworem.
Rak trzustki jest jednym z najbardziej śmiertelnych nowotworów, wyjątkowo trudnych do leczenia z braku skutecznych terapii. W USA pięcioletnie przeżycia uzyskuje się jedynie u 13 proc. pacjentów. W zależności od stadium choroby potrzebne są operacja, radioterapia lub leczenie farmakologiczne.
TTF prowadzą do zaburzenia wzrostu nowotworu
Nową opcją jest terapia z użyciem pola elektrycznego (TTFields). Jednak dopuszczono ją do użycia jedynie w leczeniu miejscowo zaawansowanego raka trzustki i to w skojarzeniu z chemioterapią (gemcytabiną i nab-paklitakselem). Podstawą do jej zatwierdzenia było badanie kliniczne trzeciej fazy o nazwie Panova-3, w którym wykazano statystycznie istotną poprawę całkowitego przeżycia oraz wydłużenie czasu progresji bólu u pacjentów z tym nowotworem.
– Trzustka jest narządem trudnym do leczenia chirurgicznego – ze względu na fakt, iż znajduje się pomiędzy strukturami nieodzownymi dla funkcjonowania człowieka. Metoda ta była badana u pacjentów z rakiem trzustki w stadium choroby nieresekcyjnej, czyli takiej, w której co prawda rak trzustki nie daje przerzutów odległych, ale obejmuje naciekiem struktury kluczowe dla funkcjonowania chorego – powiedział kierownik Kliniki Onkologii i Radioterapii Narodowego Instytutu Onkologii w Warszawie prof. Lucjan Wyrwicz.
Jak wyjaśnił specjalista, pola TTF prowadzą do zaburzenia wzrostu nowotworu poprzez przerwanie procesu podziału komórek. Na ciele pacjenta umieszczane są samoprzylepne anteny podłączone do przenośnego urządzenia generującego fale radiowe prowadzące do zaburzenia rozwoju raka. Jednocześnie z tym leczeniem podawana jest standardowa chemioterapia.
– Aby leczenie było najskuteczniejsze, pacjent powinien stosować urządzenie aż przez 18 godzin dziennie – zaznaczył onkolog. Terapia jest jednak dobrze tolerowana. Jej typowymi objawami ubocznymi są odczyny skórne związane z koniecznością naklejania anteny na skórę brzucha i pleców pacjenta.
Leczenie polem elektrycznym skuteczne także w terapii glejaka
Prof. Wyrwicz zwrócił uwagę, że wykazano skuteczność tej metody w innych nowotworach, na przykład nowotworach mózgu, takich jak glejak wielopostaciowy, równie trudny do leczenia jak rak trzustki. W tym nowotworze jest ona badana przez zespół prof. Macieja Harata z Zakładu Neuroonkologii i Radiochirurgii Centrum Onkologii w Bydgoszczy. Prace te finansuje Agencja Badań Medycznych.
Leczenie glejaka z użyciem pola TTFields zatwierdziła amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków (FDA), jako uzupełnienie standardowej terapii opartej na chemioterapii temozolomidem.
Badania zespołu prof. Macieja Harata polegają na ocenie skuteczności jej stosowania w połączeniu z radiochirurgią stereotaktyczną opartą na obrazowaniu FET-PET (w porównaniu z monoterapią TTFields). W Polsce terapia TTFields nie jest jeszcze refundowana z budżetu Narodowego Funduszu Zdrowia. Dostępna jest jedynie komercyjnie.
Przeczytaj także: „Rak trzustki w ciągu 10 lat przestanie być jednym z najgroźniejszych nowotworów” i „Inhibicja szlaku OXPHOS jako strategia terapeutyczna w raku trzustki – rola lixumistatu”.
PAP
